Oczami Phoebe :
Dzisiaj z dziewczynami mamy już jechać do Paryża ....
Trochę się stresuje że coś pójdzie nie tak ...
Ale jakoś sobie poradzę .
Ojej ... Zapomniałam , przecież w Paryżu mieszka moja przyjaciółka .
To znaczy chyba już nie taka przyjaciółka .... Straciłyśmy wszelkie kontakty ze sobą szkoda ... Bardzo ją lubiłam , była dla mnie .... Hym ... No jak siostra .
Mam jej numer telefonu więc może zadzwonię ... Albo nie bo ... no sama nie wiem .
A zadzwonię , może ona ma dużo na głowie i nie może zadzwonić czy coś .
Chociaż wątpię . Ale co zawsze można spróbować .
Podeszłam do szafki na której leżał mój telefon , i zaczęłam szukać w kontaktach numeru Martiny (mojej przyjaciółki). Gdy go znalazłam przycisnęłam zieloną słuchawkę i zadzwoniłam .
1,2,3,4,5 sygnał i wreszcie usłyszałam ten głos ...
Halo - odezwał się głos
Cześć . To ja Phoebe , pamiętasz minie jeszcze ? - zapytałam się
No pewnie ! Jak mogłabym zapomnieć o mojej przyjaciółce . Przepraszam cię ze ogóle nie dzwoniłam ale całkiem zapomniałam ... Naprawdę przepraszam , ale cieszę się że to ty zadzwoniłaś . - powiedziała
Nie no spoko , a... mieszkasz dalej we Francji ? - zapytałam
Ja ? no oczywiście hahah - odpowiedziała śmiejąc się
O... No to SUPER ! Ja właśnie jadę ta na Święta , moze sie spotkamy co ? - znowu zapytałam
No poewnie ... To do zobaczenia OK ?
Ok ja jutro tak o 7 powinnam być na lotnisku to tak o 13 może na wieży Eifli się spotkamy co ? - ZNOWU SIĘ ZAPYTAŁAM
OKEJK to papa , buziaki - zakończyła rozmowę .
Szybko poszłam się przygotować bo o 3 wylatujemy .
do 20 czas szybko minął . Pochodziłam po centrum handlowym , po parku i tak jakoś zleciało .
Weszłam szybko do domu i zrobiłam sobie herbatkę .
Poszłam do salonu i włączyłam pierwszy lepszy film .
Po 20 minutach znudziło mi się i wyłączyłam telewizor . Poszłam na górę do swojego pokoju i włączyłam laptopa . Zaczęłam przeglądać Facebooka , potem weszłam na Ask'a , miałam parę pytań to odpowiedziałam i weszłam na Twittera było parę postów i jeden mnie zainteresował kliknęłam na niego i to był od One Direction : Hej wam , dzisiaj święta spędzimy we Francji w Paryżu i życzymy wam świetnych i zakręconych świąt . 1D xoxox . xx
Tak sobie pomyślałam że fajnie by było ich spotkać ... Ale i tak ich nie spotkamy .
Wyłączyłam laptopa i poszłam się przespać.
Obudził mnie budzik ... była już 1 .
Mama weszła i powiedziała że zrobi mi kakao i coś do jedzenia .
Poszłam się szybko ubrać. I poszłam zjeść i wypić kakao .
jak zjadłam to poszłam ubrać kurtkę i pożegnałam się z rodzicami i przy moim domu były już dziewczyny , wsiadłam do samochodu taty Dahalii i odjechaliśmy .
po 1 godzinie wsiadałyśmy do samolotu .
Trochę się bałam ale jako było .
nim się obejrzałam doleciałyśmy do Paryża.
Byłyśmy już na lotnisku i czekałyśmy na Boya hotelowego .
Szybko przyjechali i wzięli od nas walizki .
W hotelu było przepięknie .
Ja poszłam odebrać kluczyki , obok mnie stał taki blondynek i nie chcąco wpadłam na niego i klucze upadły na ziemię ale je podniosłam i przeprosiłam chłopaka .
Cały czas coś mi się nie zgadzało na tym kluczu chyba powinno pisać 468 a pisało 469 .
Weszłam i zobaczyłam że to pokój dla jakiegoś Boysbandu .
Akurat szli i wytłumaczyłam im wszytko i zamieniliśmy się .
Rozpakowałam się i usłyszałam pukanie do drzwi i zobaczyłam jak wchodzi chłopak w loczkach .
E... cześć dziewczyny nie znacie jakieś Phoebe ... - powiedział ale ja mu przerwałam
To ja ... A ty masz mój paszport - dokończyłam
No właśnie top twój , i przepraszam za najście - odpowiedział
Spoko haha - powiedziałam
A jak chcecie to zapraszam was na wierzę Eifle o 2 w nocy co wy na to ? - Zapyta boski chłopak w loczkach
Jejku , to fajnie ja się zgadzam a wy ? - Spytałam się dziewczyn .
Dziewczyny widząc że jestem oczarowana loczkiem powymyślały sobie jakieś wymówki .
Ok to pójdziemy we dwoje co ? - Zapytał z grzecznością
Okej , ale ty mnie juz znasz czy ja mogę poznać twoje imię ? - Spytałam i posłałam mu lekki uśmiech
No właśnie ja się nie przeciwstawiłem , przepraszam . Harry jestem , dokładnie Harry Styles . - Powiedział
O jejka to ty z One Direction , Słyszałam na TT ale myślałam że i tak was nie zobaczę - powiedziałam
Ale spotkałaś haha , dobra ja idę wpadnę po ciebie o 1 oki , a tu masz mój numer telefonu . - powiedział i wyszedł z pokoju .
dziękuję - powiedziałam cicho .
I szybko udałam się na spotkanie z Martiną ....
Byłam po wieżą i zobaczyłam wesołą Martinę
Opowiedziałam jej wszystko a ona mi i okazało się że Niall Horan to jej chłopak ...
Poszłyśmy sobie na małe zakupy i na małą kawę chciałyśmy nadrobić ten stracony czas .
Dobra to na tyle dzisiaj ... Trochę nie mam czasu pisać bo dzisiaj WIGILIA i Niall ma przyjechać na bigos i muszę zrobić 2 razy więcej ahaha
. Nie no muszę pomóc trochę w domu :) 25 lub 26 postaram się dać 3 cz :)
super <3
OdpowiedzUsuńzobacz u mnie
http://harryhazzstory.blogspot.com/